Nie od dziś wiadomo, że praca w trybie zmianowym wiąże się z konsekwencjami zdrowotnymi. U osób pracujących nocą obserwuje się ogólnoustrojowe skutki, takie jak obniżenie odporności, problemy ze snem czy zwiększone ryzyko zachorowania na cukrzycę, nadciśnienie, czy nawet nowotwory. Noc to czas na sen i regenerację również dla oczu. Co więc dokładnie dzieje się ze wzrokiem, gdy zamiast spać, pracujemy na nocną zmianę?
Praca w trybie zmianowym wpływa na funkcjonowanie oczu dwutorowo:
Do najczęstszych objawów należą: pieczenie, kłucie, zaczerwienienie, uczucie piasku pod powiekami oraz nadmierne łzawienie, będące reakcją obronną na przesuszenie powierzchni oka.
Wskutek przeciążenia akomodacji pojawia się przejściowo nieostre widzenie (szczególnie w dal) oraz światłowstręt. Pracownicy zmianowi często skarżą się też na tępy ból, uczucie napięcia w gałkach ocznych i bóle głowy.
Jeśli dolegliwości występują wyłącznie po zmianie i ustępują po odpoczynku, to oznacza, że wynikają z fizjologicznego zmęczenia. Gdy jednak nie mijają po przespanej nocy, warto skonsultować się z lekarzem okulistą.
Praca w trybie zmianowym to nie tylko epizodyczne zmęczenie oczu po nieprzespanej nocy, ale przede wszystkim istotny, niezależny czynnik ryzyka rozwoju przewlekłego Zespołu Suchego Oka (ZSO). Film łzowy składa się z warstw wodnej, śluzowej i lipidowej, z których każda pełni istotną rolę w utrzymywaniu prawidłowego nawilżenia oczu. Warstwa lipidowa ogranicza nadmierne parowanie łez, a jej wydzielanie podlega ścisłemu rytmowi dobowemu. Praca na zmiany może prowadzić do pogorszenia jakości i ilości wydzielanych łez, co zwiększa ryzyko zespołu suchego oka.
Ponadto negatywny wpływ na funkcjonowanie oczu mają również takie warunki środowiskowe w pracy, jak: klimatyzacja, ogrzewanie, sztuczne oświetlenie oraz długie skupianie wzroku na monitorze. Badania populacyjne wskazują, że u pracowników zmianowych ZSO występuje częściej i ma cięższy przebieg. Z czasem sporadyczne pieczenie może przeobrazić się w utrwalony stan zapalny powierzchni oka.
Sztuczne oświetlenie, a w szczególności światło niebieskie emitowane przez ekrany, tłumi nocne wydzielanie melatoniny. Hormon ten uczestniczy w procesach regeneracji siatkówki, a także warunkuje rytm snu i czuwania. Zaburzenia wydzielania melatoniny mogą prowadzić do problemów ze wzrokiem oraz deprywacji snu. Ponadto praca po zmroku w warunkach dużego kontrastu, np. przy jasnym monitorze w ciemnym pomieszczeniu zmusza źrenicę do ciągłej adaptacji, co dodatkowo obciąża nasze oczy.
Negatywny wpływ pracy nocnej na wzrok można ograniczyć, łącząc profilaktykę, higienę pracy wzrokowej oraz odpowiednią regenerację:
Konsultacja z lekarzem okulistą jest konieczna, gdy pieczenie, zaczerwienienie czy podrażnienie utrzymują się mimo odpoczynku i regularnego stosowania kropli nawilżających. Pilnej wizyty w gabinecie wymagają natomiast takie sygnały ostrzegawcze, jak: utrwalone lub nagłe pogorszenie ostrości widzenia, ból i obrzęk powiek, pojawienie się błysków, mroczków lub ubytków w polu widzenia. Rutynowe badanie wzroku, raz w roku, to podstawa profilaktyki u każdego pracownika zmianowego.
Każda podróż rozpoczyna się od jednego kroku. Zauważalna poprawa komfortu Twojego życia rozpoczyna się od bezbolesnej i niezobowiązującej konsultacji. Dowiedz się więcej, żeby wyraźniej zobaczyć problem. Widzimy się w Eyemed.
